Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 2 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
poniedziałek, 17 grudnia 2007 - 21:05

Strona gotowa do druku
Inne Systemy
O dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem napisania „prawdziwego” artykułu modelarskiego. Okazją do tego stał się konkurs ogłoszony przez serwis Cytadela. Jak pomyślałem tak zrobiłem i przygotowałem stosowne „dzieło”. Niestety okazało się, że właściciel serwisu ma tyle rzeczy na głowie, iż nie ma czasu zamieszczać konkursowych prac. W związku z tym poczułem się zwolniony z obowiązku i prezentuję niniejszym owoc mojej ciężkiej pracy. Nie jest to jednak dokładnie ta sama praca, albowiem liczę się z tym, że Mort jednak zamieści pozostałe prace i zgarnę główną nagrodę w mojej kategorii. Dlatego więc przerobiłem tekst (chyba lepiej byłoby napisać, że poddałem go recyklingowi ;)) by zachować chociaż pozory oryginalności.

W swoim krótkim turniejowym życiu miałem okazję zwiedzić parę miejsc oraz zagrać na wielu stołach mniej lub bardziej udanie udekorowanych różnorakimi „terenami”. Rozrzut jakościowy jaki prezentują owe wytwory czasami bywa bardzo duży. Jest jednak jedna rzecz, która łączy te miejsca (przynajmniej tam, gdzie byłem): sposób wykonania terenów zielonych. Lasy są prezentowane przeważnie przez kawałki zielonej wykładziny powycinane w nieregularne kształty. Oczywiście nie jest to zły sposób, jednak przy niewielkich nakładach finansowych i robociźnie można sprawić, że lasy staną się znaczniej bardziej efektowne.

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket


Do zrobienia, widocznych na zdjęciu powyżej, lasów będą potrzebne następujące surowce:
- dużo drzewek (3-4 na las) / 50-70 zł
- dużo podstawek (tyle samo, co drzewek) / ok. 18-20 zł
- piasek, żwir, drobne kamyczki itd. / 0-? zł
- wikol, poxipol / 0 zł
- farby i pędzle np. te do malowania figurek... / 0 zł – przecież czymś malujecie figurki, prawda?
- marker, nożyce, wiertła / to też macie w domach :P
- wykładzina dywanowa zielona (lasy zwykle bywają zielone) a dokładniej pas szerokości 20 – 25 cm i długości 2 m / 5 zł

Jak widać z powyższego zestawienia koszt nie jest astronomiczny, a gdy w grę wchodzi zrzutka klubowa to jednostkowy udział będzie prawie niezauważalny dla naszego budżetu.

Sadzenie stołowych lasów należy zacząć od wyboru gatunku roślinności oraz ewentualnego producenta drzewek. W moim przypadku ograniczyłem się tylko do wyboru producenta, którym była znana makieciarzom kolejowym firma Heki. Na internetowej aukcji nabyłem okazyjnie pudełko 50 drzewek iglastych o zróżnicowanej wysokości od 5 d o15 cm. Oprócz tego miałem jeszcze kilka drzew wyprodukowanych dla Games Workshop. Dzięki temu lasy nie będą zbyt monotonne i staną się dużo bardziej atrakcyjne wizualnie.
Ponieważ roślinki mają problem z zachowaniem pozycji pionowej (Heki nawet bardzo duży) trzeba zaopatrzyć się w jakieś podstawki. Można je samemu wykonać np. z plasticardu. lub kupić gotowe, przeznaczone dla zwykłych figurek. Odradzam umieszczanie drzewek na kartonie, ponieważ klej wypaczy go i roślinki będą się cały czas przewracać. Ja wybrałem gotowe okrągłe podstawki (GW) o średnicach 40 mm (dla terminatorów), 60 mm (płaskie drednotowe) oraz korkowe kwadratowe podkładki pod kubek (95 mm x 95 mm).

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket


Jak już wspomniałem drzewka trzeba przymocować do podstawek. W tym celu należy wywiercić w nich otwór na tyle mały, by wepchnięty weń pień drzewa siedział w miarę sztywno. Warto przygotować od razu większą partię dziurawych podstawek, tak by można było partiami przyklejać roślinki. Dzięki temu oszczędzimy czas i klej. Wielkość każdej partii zależy od czasu schnięcia naszego klajstru. U mnie sprawdziły się zespoły pięciodrzewkowe ;). Drzewka wklejamy w podstawki solidnie smarując je klejem z obu stron. W dużych podstawkach otworów nie wierciłem, gdyż były całkiem płaskie i posmarowane od spodu klejem przykleiłyby się do stołu. Do zaklajstrowania drzewek wybrałem poxipol, gdyż zastyga dość szybko i daje wypełniającą masę twardniejącą na kamień. Zagwarantuje to wystarczającą długowieczność naszemu zagajnikowi. Gdy nasza piątka sobie zastyga możemy wziąć się za następną partię roślinek.

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket


Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket


Drzewka na czarnych podstawkach wyglądają beznadziejnie więc należy coś z tym zrobić. Gdy poxipol zastygnie na pierwszej piątce będzie można na podstawki nałożyć obficie wikolu a następnie zanurzyć je w pojemniku z drobnym piaskiem i kamyczkami. Oczywiście może też być cokolwiek innego - chodzi o to, aby podstawki nie były gołe oraz by zasłonić szary kleks poxipolu. Tak przygotowane drzewka trzeba zostawić na dłużej – z własnego doświadczenia wiem, że 24h wystarczą aby wikol całkowicie zastygł.

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket


Gdy tak się stanie trzeba każde z drzewek otrzepać delikatnie nad piaskowym pojemnikiem, żeby pozbyć się materiału, który nie przykleił się do podstawki. Teraz można przystąpić do malowania. Nie odkryję tu Ameryk, gdy napiszę, że niczym to się nie będzie różniło od malowania podstawki figurki. Tak samo należy je pomalować na zielono, a tam gdzie są kamyczki na czarno. Gdy podstawowe kolory wyschną wymieszać trzeba zielony z niewielką ilością żółtego i tą mieszanką należy rozjaśnić przy pomocy metody suchego pędzla „trawę”. Kamyczki należy potraktować szarą farbą. Dla lepszego efektu można rozjaśnianie powtórzyć kilkakrotnie stosując za każdym razem jaśniejszą mieszankę. Można też każdą podstawkę dodatkowo ozdobić trawką statyczną. Ja tego nie robiłem, gdyż jakoś nigdy mi to nie wychodzi dobrze.

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket


Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket


Drzewka są już gotowe i od biedy można już używać je na polu bitwy. Lepiej jednak będzie, gdy oznaczymy jakoś granice lasu. Trzeba przecież wiedzieć, czy nasze drużyny z bronią ciężką mają już „cover” albo czy szarżująca wroga kawaleria grzęźnie w leśnym poszyciu. W tym celu należy markerem zaznaczyć na spodniej stronie ciemnozielonej wykładziny niezbyt duże nieregularne plamy a następnie je wyciąć. Ja miałem to szczęście, że mam dostęp do krawieckich nożyc, więc wycinanie nie sprawiło mi żadnego kłopotu.

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket


Przygotowanie całości zajęło mi trzy wieczory. Pierwszy poświęciłem na zmontowanie „roślinek” oraz ma przyklejenie piachu. Drugi przeznaczyłem na pomalowanie połowy drzewek (wydawało mi się, że zrobię wszystkie, lecz przeceniłem swoją cierpliwość ;). Trzeciego wieczora dokończyłem resztę podstawek i pociąłem wykładzinę. Muszę też wyjaśnić pewną kwestię. Otóż na zdjęciach widać, że „sadzonka” ma dodatkową podstawę z kartonu. Jest to pozostałość po moim pierwszym lesie, który niestety się nie sprawdził. Był to duży karton z powklejanymi kilkunastoma drzewami. Jak już wspomniałem, nie był to mój najlepszy z pomysłów, lecz na szczęście dla mojej kieszeni dało się powycinać użyte w nim roślinki. Stąd właśnie ta dodatkowa podstawka.


Komentarze

ES
18-12-2007 - 10:00
Zabawne - do zdjęcia nr 5 (drzewko z opiaskowaną podstawką) mój las wygląda identycznie. Jak zwykle utknąłem na malowaniu...
Artykuł praktyczny, to chyba najlepsza metoda na przedstawienie lasu. Darz bór!
Morkai
20-12-2007 - 08:36

Dokładnie - jak można tanio i naprawdę efektownie zrobić las. Wiem że efektownie - bo na żywca prezentują się jeszcze lepiej ;) Świetna robota

Ardis_deLeveren
21-12-2007 - 00:25

Przyjemny artykulik. :) Proste, praktyczne porady.

ibsen
21-12-2007 - 08:12

I'm a lumberjack and I'm okay,

I sleep all night and I work all day.

I cut down trees, I eat my lunch,

I go to the lavatory.

I cut down trees, I wear high heels,

Suspendies and a bra.

I wish I'd been a girlie,

Just like my dear pappa.

:-)